Blog > Komentarze do wpisu
JEŚLI TO CZYTASZ PROSZĘ O MODLITWĘ!!!
Tak właśnie zaczęła się moja jakże trudna i długa droga 
ku całkowitej wolności!!!
Egzorcyzmy trwają już 2 lata i choć ten czas jest bardzo trudny 
to jedno wiem napewno
SAMA NIE DAM RADY!!!
Muszę pragnąć Góry bardziej niż powietrza!
Tylko z Nim zwyciężę!!!
Tylko że to nie jest takie proste jak sie wydaje...
bo "pasożyty" czy "wirusy"(jak kto woli tj. demony) 
które są we mnie wiedzą że jeśli dopuszczą do pogłębienia mojej wiary 
w Jedynego to będą musiały się wynieść i zostawić mnie w spokoju.
A one walczą o każdego kto próbuje zboczyć z ich "dobrej" drogi życia
tym bardziej jak służyło im się tyle lat...co ja...!
Każdy dzień to walka,
 każda noc to potworny koszmar z demonami w roli głównej,
ale wytrwam bo mam motywację...
tęsknię za Przyjacielem, modlitwą, 
spokojem i normalnym życiem!
Choć często wątpię  w moc Góry to tylko z przemęczenia i bezsilności 
bo w głębi Góra to moje największe pragnienie!
Może pozbawić mnie wszystkiego, 
zabrać to na czym mi zależy, zdrowie, prace, 
może mnie pozbawić przyjaciół, moge zostać sama,
może naprawdę wiele, i to próbuje na mnie...
ale dwóch rzeczy nie może 
po pierwsze pozbawić mnie życia...
po drugie zabrać mi tęsknoty i pragnienia być wolnym!
WIARA to jedyny ratunek!
wyciągnij mnie
Ps. Proszę o modlitwe w intencji mojego uwolnienia
każdego kto będzie odwiedzał to miejsce.
niedziela, 18 października 2009, zagubiona2206
Komentarze
2009/10/18 01:59:56
Ja się pomodlę, nawet jeśli to ściema.
-
2009/10/18 02:04:16
Czasem chciałabym aby to była ściema!!!ale to brutalna prawda!
Dziękuję za modlitwę, bardzo jej potrzebuje!
-
2010/04/01 00:42:39
Nie poddawaj się.Szatan i jego pomocnicy nic Ci nie mogą zrobić.Oni nawet o centymetr od woli Bożej nie mogą się oddalić.Jedyne co mogą,to próbować odciągnąć Cię z obranej drogi abyś wróciła do nich.Wiedz że Bóg zawsze jest przy Tobie i nie pozwoli aby zrobili Ci coś złego.W końcu przegrają.Sama piszesz że są coraz słabsi.Ty za to jesteś coraz silniejsza.Szatan nie znosi porażek.Kiedy widzi że człowiek z natury od niego mniejszy zaczyna mu się wymykać i pokonywać go wtedy uderza z całą dostępną sobie mocą w granicach wyznaczonych przez Boga.A moc ma napewno dużą gdyż zachował wszystkie przymioty swej anielskiej natury.Pomyśl tylko ile bólu TY też mu zadajesz.Modlitwą,upartością trwania w dobrym,tym że szybko się podnosisz po upadkach,tym wszystkim dobijasz go totalnie i powodujesz że jego ataki rozbijają się jak fale o skały a jego moc zaczyna słabnąć.Przyjdzie taki dzień że nie będzie tego wszystkiego w stanie znieść i zostawi Cię w spokoju.Ty ze swej strony te wszystkie cierpienia które odnosisz w walce z nim ofiaruj Bogu w jakiejś intencji.Tyle grzeszników na świecie,tyle dusz cierpiących w czyścu wyciąga do nas dłonie po pomoc.A więc głowa do góry i nie daj się przeklętemu smokowi.Jest z Tobą Jezus nasza matka Maryja,Twój Anioł Stróż.Wzywaj ich wszystkich w godzinie ciemności.Ja ze swojej strony będę się modlił za Ciebie.Na pewno zwyciężysz.Zaufaj Bogu.Niech Cię Bóg błogosławi...